Niespełna 2 tygodnie temu napisałem post, który zapoczątkował serię przemyśleń, wiedzy, którą chce się z Wami podzielić.
Krocząc ścieżką startup’ową przeżywam chwile trudne, chwile łatwe, chwile pełne optymizmu i pełne lęków. Ponieważ swoją pierwszą firmę założyłem już 7 lat temu, zebrałem sporo notatek, ciekawych opisów, spostrzeżeń.
Kontynuując zatem serię postów……
Pytanie brzmi: Czym zajmuje się CEO startup’a? Czym powinien się zajmować?
Drugie duties CEO startup’a: Rekrutuj ludzi, zajmuj się zespołem.
Zaangażowanie w rekrutację daje niesamowite efekty. Uważam, na podstawie swojego doświadczenia i na podstawie lektury Drucker’a, Bransona, notatek Konfucjusza, rozmów z profesorami i przedsiębiorcami, że CEO powinien tak bardzo zaangażować się w proces rekrutacji jak to tylko możliwe. Każdy krok w procesie rekrutacji powinien być wykonywany przez samego CEO lub przynajmniej przez niego obserwowany (ale tylko ten drobny np. konstrukcja umowy współpracy). Celem jest zdobycie najlepszych ludzi. Najlepszych nie tyle z punktu widzenia merytoryki (oczywiście to jest ważne, aby programista umiał programować a analityk umiał analizować), ale z punktu widzenia konstrukcji psychologicznej, z punktu widzenia umiejętności takich jak elastyczność, otwartość, zdolność do pochłaniania ton wiedzy. CEO, który nie angażuje się w proces rozmowy, poznawania kandydata, w mojej ocenie, omija mnóstwo momentów, które nazwałbym momentami prawdy. Spotkania, rozmowy, pytania, obserwowanie kandydata podczas rozwiązywania zadań matematycznych, obserwacje podczas pisania fragmentów kodu to są te istotne momenty prawdy, kiedy CEO ma szansę poznać reakcje danej osoby na problemy, przeszkody, wyzwania. Świetny artykuł swojego czasu na ten temat napisał generał Petelicki w miesięczniku Harvard Business Review podkreślając rolę konstrukcji psychologicznej kandydata na stanowiska w biznesie.
Idąc dalej, w mojej ocenie, pracownicy spółek technologicznych wybierają się w ciemny las bez mapy – mam tu na myśli to, iż chcemy budować firmy idąc w niepoznaną stronę zawiłości technologicznych, milionów pytań, milionów niewiadomych. Nie wiemy czy codec obsłuży video, czy dana baza będzie wystarczająca skalowalna, czy wystarczająco szybko nasza wyszukarka wyświetli wyniki w smartphonie. Wreszcie nie wiemy czy ktoś będzie korzystał z naszego rozwiązania, czy się ono nie zawiesi i czy przypadkiej w wyborczej nie napiszą “ale klapa”. CEO musi potrafić budować pewność siebie w zespole. Inspirowanie ludzi, oddawanie decyzji na sam dół firmy, tolerancja na błędy czy regularne “postmortem” to narzędzia do budowania pewności siebie w zespole.
Energia i inspiracja – moim osobistym wyzwaniem, które postrzegam jako absolutną konieczność jest umiejętność generowania energii i przekazywania jej ludziom. Jest to proces, którego początku nie rozumiem. Nie potrafię powiedzieć skąd taka energia się bierze (z pewnością wiele z niej przychodzi ze sportu i wysiłku fizycznego, ale o tym później). Jednak trzeba ją wytwarzać i przekazywać ludziom. Szymon Grabowski, twórca między innymi spółki Implix podkreśla istotność zjawiska “zarażania”. To właśnie mam na myśli, generowanie energii. Oczywiście nie zawsze jest to lukrowana, pozytywna energia. Istotne jednak, aby wciąż generować energię, aby ludzkie mózgi się kręciły.