Archive

Posts Tagged ‘start up manager’

Mądrość trenera wśród startup’owców

February 19th, 2011 No comments

Oglądałem sobie w sobotę rozgrywki koszykówki uniwersyteckiej w USA. Nagle na ekranie pojawił się taki napis. Moje myśli poszybowały w stronę startup, SaveUp, kierowania firmą, kierowania startup’em, kierowania ludźmi.

Ileż w tych słowach wskazówek dla startup’ów. Ileż w tych słowach wskazówek dla założycieli startup’ów.  Zapewne każdy z Was ma swoje własne interpretacje.

Miłego dnia.

Być lepszym, mieć pasję, pokonać narzekający umysł – startup myśli

January 12th, 2011 No comments

Musisz chcieć być lepszym. Zawsze jest możliwość poprawienia swojej produktywności, warunek: trzeba chcieć. Trzeba chcieć:

- lepiej pisać kod w startup’ie

- szybciej poznawać analitykę webową (web analytics)

- sprawniej pisać maile

- utrzymywać lepsze relacje z ludźmi w Twoim startup’ie

- ….

Aby jednak tak myśleć, trzeba mieć pasję. Jeśli nie chce Ci się chodzić do obecnej pracy, rzuć ją, odejdź, pomyśl jak chciałbyś, aby wyglądał Twój dzień w idealnej krainie. Jeśli budujesz startup musisz mieć pasję.

Jednak bycie lepszym nie jest dla nas oczywistością ponieważ często chcemy, aby stało się to automatycznie.

Bycie lepszym, rozpoczyna się w pasji, w chęci bycia lepszym, która nie budzi się jeśli nie lubisz swoich dni. Jeśli chcesz być lepszy:

- wstajesz wcześniej mimo, że spałbyś dłużej

- poświęcasz więcej czasu na rzeczy ważne

- poświęcasz więcej czasu ludziom, którzy budują Twój startup (przypowieść o budowniczych)

Wszystko zależy od tego jak bardzo chcesz być lepszym liderem, developerem, bazodanowcem, analitykiem.

Jeśli narzekasz, zkazujesz się na bycie gorszym. “that doesn’t deserve space in my head”

Kondensacja startup’ów – oglądaj !

December 17th, 2010 No comments

Jutro, Poznań, Democamp – oh G!

October 22nd, 2010 No comments

Jutro o 15:00 będę miał przyjemność zaprezentować trochę moich doświadczeń, spostrzeżeń i wiedzy upakowanych w zagadnienie: “Kiedy nie powinieneś robić startup’a”. W Poznaniu odbywa się Democamp, podczas którego odbywają się wystąpienia.

Cieszę się bardzo z takiej możliwości, tym bardziej, że impreza jest z założenia globalna (10% gości to osoby z poza Polski). Osobiście bardzo to doceniam – uważam, że polscy przedsiębiorcy powinni działać globalnie, a takie właśnie wydarzenia jako democamp są wyrazem globalnego działania.

Licząc na to, że coś wartościowego powiem – po wystąpieniu wrzucę na arekskuza.pl swoją prezentację.

Startup CEO – kilka przemyśleń i takich sobie wniosków – part 2

October 21st, 2010 No comments

Niespełna 2 tygodnie temu napisałem post, który zapoczątkował serię przemyśleń, wiedzy, którą chce się z Wami podzielić.

Krocząc ścieżką startup’ową przeżywam chwile trudne, chwile łatwe, chwile pełne optymizmu i pełne lęków. Ponieważ swoją pierwszą firmę założyłem już 7 lat temu, zebrałem sporo notatek, ciekawych opisów, spostrzeżeń.

Kontynuując zatem serię postów……

Pytanie brzmi: Czym zajmuje się CEO startup’a? Czym powinien się zajmować?

Drugie duties CEO startup’a: Rekrutuj ludzi, zajmuj się zespołem.

Zaangażowanie w rekrutację daje niesamowite efekty. Uważam, na podstawie swojego doświadczenia i na podstawie lektury Drucker’a, Bransona, notatek Konfucjusza, rozmów z profesorami i przedsiębiorcami, że CEO powinien tak bardzo zaangażować się w proces rekrutacji jak to tylko możliwe. Każdy krok w procesie rekrutacji powinien być wykonywany przez samego CEO lub przynajmniej przez niego obserwowany (ale tylko ten drobny np. konstrukcja umowy współpracy). Celem jest zdobycie najlepszych ludzi. Najlepszych nie tyle z punktu widzenia merytoryki (oczywiście to jest ważne, aby programista umiał programować a analityk umiał analizować), ale z punktu widzenia konstrukcji psychologicznej, z punktu widzenia umiejętności takich jak elastyczność, otwartość, zdolność do pochłaniania ton wiedzy. CEO, który nie angażuje się w proces rozmowy, poznawania kandydata, w mojej ocenie, omija mnóstwo momentów, które nazwałbym momentami prawdy. Spotkania, rozmowy, pytania, obserwowanie kandydata podczas rozwiązywania zadań matematycznych, obserwacje podczas pisania fragmentów kodu to są te istotne momenty prawdy, kiedy CEO ma szansę poznać reakcje danej osoby na problemy, przeszkody, wyzwania. Świetny artykuł swojego czasu na ten temat napisał generał Petelicki w miesięczniku Harvard Business Review podkreślając rolę konstrukcji psychologicznej kandydata na stanowiska w biznesie.

Idąc dalej, w mojej ocenie, pracownicy spółek technologicznych wybierają się w ciemny las bez mapy – mam tu na myśli to, iż chcemy budować firmy idąc w niepoznaną stronę zawiłości technologicznych, milionów pytań, milionów niewiadomych. Nie wiemy czy codec obsłuży video, czy dana baza będzie wystarczająca skalowalna, czy wystarczająco szybko nasza wyszukarka wyświetli wyniki w smartphonie. Wreszcie nie wiemy czy ktoś będzie korzystał z naszego rozwiązania, czy się ono nie zawiesi i czy przypadkiej w wyborczej nie napiszą “ale klapa”. CEO musi potrafić budować pewność siebie w zespole. Inspirowanie ludzi, oddawanie decyzji na sam dół firmy, tolerancja na błędy czy regularne “postmortem” to narzędzia do budowania pewności siebie w zespole.

Energia i inspiracja – moim osobistym wyzwaniem, które postrzegam jako absolutną konieczność jest umiejętność generowania energii i przekazywania jej ludziom. Jest to proces, którego początku nie rozumiem. Nie potrafię powiedzieć skąd taka energia się bierze (z pewnością wiele z niej przychodzi ze sportu i wysiłku fizycznego, ale o tym później). Jednak trzeba ją wytwarzać i przekazywać ludziom. Szymon Grabowski, twórca między innymi spółki Implix podkreśla istotność zjawiska “zarażania”. To właśnie mam na myśli, generowanie energii. Oczywiście nie zawsze jest to lukrowana, pozytywna energia. Istotne jednak, aby wciąż generować energię, aby ludzkie mózgi się kręciły.

© 2009-2012 Start up - fascynacja, wyzwania, Europa, USA Wszelkie prawa zastrzeżone, kontakt: blog @ arekskuza . pl