Poczytałem to się “stresem” podzielę

November 30th, 2011 3 comments

Wspominałem już kiedyś że dzięki SaveUp’owi zacząłem czytać książki. Wynika to z prostego założenia, że jeśli widzę kogoś z książką w ręku to zakładam ze on te książkę jakoś wybrał, albo dostał. Innymi słowy przeszła ona jakaś selekcję. Jeśli owa książka wpada w jakąś tematykę, która mnie interesuje to zamawiam produkt w SaveUp. Widziałem więc w Starbucks gościa z książką “Pokonać stres. życie na luzie” zatem książkę zamówiłem.

Interesuje mnie temat stresu ponieważ jestem typem osobowości A, czyli jak nie zadbam o kontrolowanie stresu i emocji to mam duże szanse zniknąć z tej planety szybciej niż przeciętnie i to na zawał albo wylew. Zatem książkę przeczytałem i chciałem was do niej zachęcić.

Książka traktuje oczywiście o stresie, ale autor przyjął założenie ze stresu się nie da i nie powinno niszczyć. Mało tego przyjął także założenie, ze zmiana życia jest trudnym zagadnieniem do wdrożenia. Nie daje więc rad jak tu od jutra wdrożyć plan rannego biegania, jogi czy ekstra diety. Radzi raczej, aby nic nie zmieniać a obserwować co jest źródłem stresu. Tłumaczy autor także jak stres wpływa na zahamowanie rozwoju mózgu. Wspomina o ludzkiej potrzebie bycia szczęśliwym versus zdobywanie rzeczy, których nie potrzebujemy. Jak jedno i drugie wprowadza nas w automatyczny stres.

Jest w książce garść sytuacji w których znajdujemy się my, przedsiębiorcy, startup’owcy. Jest więc mowa o umawianiu spotkań jedno po drugim, o braku czasu podczas spotkania i ucinaniu tematów. Jest mowa o koniecznosci wyłączenia telefonu komórkowego, o tym, ze wykonywanie wielu rzeczy jednocześnie jest także źródłem stresu (mimo, iż może być efektywne). Autor tłumaczy skąd się wzięło słynne powiedzenie “czas to pieniądz” i dlaczego kłamie.

W książce jest tez kilka w mojej ocenie mądrych rad mówiących o tym, ze leżenie na kanapie nie oznacza braku stresu, ze musimy być świadomi swoich potrzeb w obszarze materialnym i niematerialnym. Jest także o tym, ze bycie spontanicznym także może być stresujące!

Końcówka książki troszkę kiepska jest bo zawiera taki mocny temat jak depresja, utrata wagi z powodu stresu itp. Tego nie czytałem bo nie mam takiego problemu (wciąż wyciągam czekolady jedna z druga :) ) ale jak ktoś chce to takie info tez jest.

Reasumujac wydaje mi się to być lektura dobra dla startup’owca, przedsiębiorcy żywiołowe działającego i napierajacego mocno na cel.

Strach, wygrana i przedsiębiorczość

November 24th, 2011 4 comments

Na te szare jesienne dni ktoś podesłał mi linka, pod którym widnieje: “Kto się boi jest niewolnikiem” – Seneka. Dodam do tego słowa Marka Kondrata “Nie możemy się bać bo tracimy zbyt wiele”. Zatem dla wszystkich startup’owców, budujących firmy, zmagających się ze swoimi wizjami i halucynacjami:

“Kto się boi jest niewolnikiem”

Wczoraj kolega do mnie napisał, że chciałby założyć firmę, ale nie jest gotowy i jeszcze poczeka. Cholera ja nigdy nie byłem gotowy, dziś nawet nie jestem. Jest tylu mądrzejszych gości dookoła, że aż się włos jeży na głowie jak się pomyśli ile ten czy tamten wie w porównaniu do mnie. Myślę, że nie można być gotowym na chaos, ryzyko i porażkę. Można o nich myśleć i próbować oswoić jak gryzą w rekę. Jeżeli jednak jedyną rzeczą wstrzymującą od wejścia w grę jest lęk (a nie zdrowie, sytuacja rodzinna itp.) to trzba wskoczyć bo:

“Kto się boi jest niewolnikiem”

Steve Jobs biografia – Polska przeżywa także :)

November 19th, 2011 No comments

Ostatnio sporo się dzieje w kwestii biografii Steve’a Jobsa. Wydarzył się ciekawy event na aula polska, jak zwykle profesjonalnie relacjonuje całość Maciek Budzich:

- video relacja od Maćka z wyciętą wypowiedzią wydawnictwa, które drukuje książkę (cool)

- a także całość materiału (polecam dyskusję o tym jak każdy z panelistów patrzy na Jobsa, własnymi oczami)

Maciek, dzięki za relację…..

 

Naszym użytkownikom daliśmy także możliwość zdobycia biografii Jobsa, jeśli nie jesteście w sklepie a chcecie mieć książkę oto jak ją zdobyć (Pa Pa)

Pamiętam i dziękuję!

November 11th, 2011 4 comments

Dziś wcinając rogale marcińskie chciałbym tym postem podziękować wszystkim walczącym o wolność naszej ojczyzny. Jak sobie pomyślę, że mógłbym się urodzić w czasach komuny i nie móc tworzyć firm, latać na startupowe konkursy, konferencje i zakupy w strefach wolnocłowych (kiedyś) przelatują po mnie ciarki.

Wszystkim Wam, którzy walczyli o naszą wolność, o to, że dziś możemy działać, budować, cieszyć się wolnością, korzystać z Internetu. Wszystkim Wam wielkie dzięki i wielki szacunek.

 

Historyczna chwila – SaveUp u Macieja Budzicha – idę na kielicha !

October 19th, 2011 4 comments

© 2009-2012 Start up - fascynacja, wyzwania, Europa, USA Wszelkie prawa zastrzeżone, kontakt: blog @ arekskuza . pl