Start up web 2.0 – kultura biznesowa
Prowadzenie start up’u, którego zadaniem jest dostarczanie narzędzi web 2.0 to fascynujące wyzwanie. Ktoś co coś oferuje musi wcześniej sam żyć i funkcjonować w zgodzie z tym co jest oferowane. Wydaje mi się zupełnie naturalne i normalne, iż start up powinien sam być web 2.0, aby oferować web 2.0. Tym samym chciałbym przekazać Wam kilka charakterystycznych elementów kultury biznesowej, którą warto rozważyć w budowaniu młodej, dynamicznej firmy dla której web 2.0 to codzienność:
- przejrzystość – wszystko co robię jest jawne i przejrzyste (za wyjątkiem tego co jest moją tajemnicą handlową
:)
- skupienie na ludziach z którego wynika,
—> interfejs serwisów i aplikacji skoncentrowany na użytkownikach, wynikach z analityki webowej a nie wizji jednej, dwóch lub trzech osób, która kończy się zazwyczaj zdaniem “ładny layout nam się udał, piękny jest”
—>uczynienie każdego z pracowników właścicielem swojej małej działki w produkcie, planowaniu czasu, fragmentu firmy. Jednym z najprostszych elementów jest uczynienie z każdej osoby CEO w firmie. Taką radę dał mi znajomy z Google “make everybody CEO of their day, you will see the change”
- szybkość, po prostu szybkość. Szybkie upgrade’y aplikacji, szybkie scrum sprinty, szybkie zadania. Użytkownik ciągle dostaje coś szybko, szybko się zmienia jego aplikacja web 2.0 z której korzysta.
- zachęcanie zespołów do ryzyka poprzez udzielanie informacji i zapewnienie swobody w podejmowaniu akcji.
Web 2.0 wpływa na to jak pracują ludzie, jak się komunikują i współpracują. Informacja staje się publiczna. Sledząc mój profil na facebook’u można dowiedzieć się jakie kraje odwiedziłem, gdzie pracuję i co robię. Web 2.0 z wielką przyjemnością upubliczni wszystko
. Zatem kultura firmy, która buduje technologie web 2.0 musi realizować te same zasady co filozofia oprogramowania. Zatem do firmy:
- dokładać może coś każdy (nie tylko pracownik, ale także użytkownik, partner)
- to coś staje się kręgosłupem firmy (wnika w jej DNA i daje wartość)
- nie pasuje autokrata i ktoś kto ma monopol na wiedzę
Do miłego
Arek